Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz
Tabela
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

"Bardzo chciałem zostać w Kędzierzynie"

Dawid Konarski dla plusliga.pl

/FRAGMENTY/



PLUSLIGA.PL: ZAKSA jest liderem w tabeli PlusLigi, jednak nie można już mówić o tym, że w lidze liczą się tylko cztery zespoły, ponieważ na miejscach 2-6 toczy się bardzo zacięta walka. Czy dyspozycja któregoś z zespołów jest dla pana zaskoczeniem?
Dawid Konarski: Nie można mówić o zaskoczeniu w przypadku Jastrzębskiego Węgla, jednak muszę przyznać, że gra tego zespołu bardzo mi się podoba. Na szczęście udało się nam z nimi wygrać, jednak grają ciekawą siatkówkę i są bardzo skuteczni na skrzydłach. GKS Katowice jako beniaminek dobrze wkomponował się w ligę. AZS Olsztyn gra bardzo równy sezon, nie schodzą poniżej pewnego poziomu i ma to odzwierciedlenie w tabeli ligowej. Nie udało im się wygrać w meczach z zeszłorocznymi medalistami, jednak pozostałe zespoły dość pewnie ograli, a to też jest bardzo ważne.

PLUSLIGA.PL: W tym sezonie ZAKSA oprócz rozgrywek ligowych reprezentuje Polskę w Lidze Mistrzów. Czy w obliczu kontuzji w zespole wystarczy wam sił na to, żeby również na tym froncie ugrać coś więcej?
D. Konarski: Na pewno szkoda, że Kevin Tillie wypadł z rozgrywek przez dość pechową kontuzję, jest ważną częścią zespołu. Mimo tego dobrze się czujemy jeżeli chodzi o przygotowanie fizyczne, te mecze wcale nas nie wymęczyły. Puchar Polski za nami, do rozegrania zostały ostatnie kolejki w PlusLidze i później cztery kolejki w fazie play-off. Później mam nadzieję, że półfinały, finał i rozgrywki Ligi Mistrzów, więc można powiedzieć, że teraz będziemy mieli już z górki. Myślę, że mimo kontuzji Grzegorza i Kevina poradzimy sobie, na przyjęciu pojawił się Buszu i gra bardzo dobrze, więc nie mamy powodów do większych zmartwień.

PLUSLIGA.PL: Powrót Bartosza Kurka na pozycję przyjmującego odbił się sporym echem w środowisku. Czy PGE Skra z Wlazłym i Kurkiem w wyjściowym składzie będzie trudniejsza do pokonania?
D. Konarski: Zobaczymy, na razie rozegraliśmy już swoje spotkania ze Skrą, więc możemy się spotkać dopiero w fazie play-off. Oni na pewno teraz uczą się tego nowego systemu, jednak mają trochę łatwiej ze względu na to, że Bartek jest klasowym zawodnikiem i kilka sezonów w swojej karierze rozegrał jako przyjmujący i to ze znaczącymi sukcesami. Dla niego to będzie kwestia kilku kolejek żeby się przestawić na grę na tej pozycji, mam nadzieję, że nie będą teraz dużo silniejsi (śmiech). Skra miała swoje problemy do tej pory i musiała poszukać innych rozwiązań żeby ułożyć swoją grę. Zobaczymy jakie to przyniesie skutki i czy Bartek na stałe zagości na tej pozycji w wyjściowym składzie.

PLUSLIGA.PL:Czy patrzy pan na to przez pryzmat tego, że zmiana pozycji Kurka może oznaczać jednego konkurenta mniej w walce o pierwszego atakującego kadry?
D. Konarski: Myślę, że nie. Trener na razie nie zdradza nam żadnych planów, wszyscy skupiamy się na pracy w klubie, a to na jakiej pozycji Bartek może zagrać w kadrze to sprawa jak najbardziej otwarta. Musimy poczekać na sezon reprezentacyjny i nie ma sensu patrzeć na to jak na konkurencję między mną a Bartkiem Kurkiem, bo nawet jeśli on zostanie na przyjęciu, to jest przecież wielu innych utalentowanych atakujących, którzy mogą grać w kadrze. Zawsze wszyscy będziemy się starać, żeby zagrać najlepiej i trener też ze swojej strony będzie szukał najlepszej w danym momencie szóstki zawodników.

PLUSLIGA.PL: Co może pan powiedzieć o nowym trenerze kadry? Patrząc z boku na Fernando De Giorgi sprawia wrażenie człowieka z dużą wiedzą, ale także sporym poczuciem humoru…
D. Konarski:Na pewno trener potrafi zażartować, ale jest także wymagający i bardzo dba o szczegóły. Jest skoncentrowany i jeśli widzi, że ktoś nie zajmuje się tym czym powinien to od razu sprowadza go na ziemię. Ciężko znaleźć słabe punkty tego szkoleniowca – jest świetnym psychologiem, wie kiedy krzyczeć, kiedy podejść do sprawy spokojnie albo zażartować.

PLUSLIGA.PL: Ten rok świetnie zaczął się dla pana. We Wrocławiu ZAKSA zdobyła Puchar Polski, a pan otrzymał dwie nagrody indywidualne. Czy rok 2017 będzie rokiem Dawida Konarskiego?
D. Konarski: : Staram się nie wybiegać w przyszłość, to także dewiza wpajana przez naszego trenera. Skupiam się na kolejnym małym kroku, kolejnym meczu i staram się za każdym razem dawać z siebie 100%. Oczywiście chciałbym żeby dalej wszystko się układało tak jak teraz. Mam nadzieję, że uda nam się zdobyć medal Ligi Mistrzów i obronić mistrzostwo kraju. Jeśli chodzi o reprezentację to na razie wydaje się jeszcze odległą przyszłością. W tej chwili czuję się dobrze i fizycznie i psychicznie, prezentujemy się świetnie jako zespół we wszystkich rozgrywkach, wygraliśmy Puchar Polski, więc na ten moment spełniliśmy wszystkie cele, które sobie założyliśmy, teraz trzeba to kontynuować.

PLUSLIGA.PL: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle to trzeci klub PlusLigi w pana karierze. Czy w międzyczasie pojawiały się oferty z innych lig?
D. Konarski:Tak, myślę że byłoby ich nawet więcej, gdybym się za nimi bardziej rozglądał. Po minionym sezonie bardzo chciałem zostać w Kędzierzynie, praktycznie cały zespół miał takie nastawienie, chcieliśmy kontynuować to co zaczęliśmy rok temu. Doszliśmy do porozumienia, więc nie ma sensu wracać do innych ofert, które spływały także zza granicy.

PLUSLIGA.PL: Czy jest jakaś liga, w której chciałby pan spróbować swoich sił?
D. Konarski:Kiedy byłem młodszy marzył mi się wyjazd do Włoch, więc myślę, że gdybym otrzymał ciekawą ofertę z tej ligi to na pewno brałbym pod uwagę wyjazd z Polski. Włoska liga przeżyła ostatnio pewien renesans, jest tam kilka drużyn grających na naprawdę wysokim poziomie. Finansowo także ta liga odżyła. Jestem w kontakcie z Michałem Kubiakiem i z jego relacji wynika, że również liga japońska jest bardzo ciekawa. Tam na obcokrajowcach ciąży jeszcze większa odpowiedzialność niż w Polsce, ponieważ w składzie może występować tylko jeden zagraniczny siatkarz, więc siłą rzeczy wymagają od niego bardzo dużo. Odeszły mi chęci wyjazdu do Rosji, kiedyś myślałem o tym kierunku, jednak teraz gdyby pojawiła się oferta z Rosji, nie skorzystałbym z niej. Liga turecka także nie wydaje mi się interesująca przez napiętą sytuację w tym kraju w ostatnich latach.

Źródło: plusliga.pl