Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz
Tabela
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Sezon 2014/2015

XXIII kolejka PlusLigi

Czarni Radom vs. ZAKSA Kędzierzyn

(34:36, 23:25, 21:25)


Składy:

Czarni Radom: Oivanen, Kampa, Ostrowski, Pliński, Żaliński, Westphal, Kowalski (L) oraz: Gutkowski (L) Bołądź, Wachnik, Ratajczak, Kędzierski;
ZAKSA: Witczak, Zagumny, Gladyr, Wiśniewski, Loh, Kooy, Zatorski (L) oraz: Abdel-Aziz, Kaźmierczak.

Na niezwykle emocjonujące i wyrównane widowisko liczyli kibice obu zespołów i na pewno nie zawiedli się. Szczególnie pierwszy set wygrany przez naszych siatkarzy 34:36! mógł zaspokoić gusta wyrafinowanych miłośników thrillerów. Kędzierzynianie, którzy przez większą cześć meczu gonili rywali, w końcówce wykazali się większą odpornością i mimo heroicznej obrony gospodarzy wygrali tego seta. W kolejnych partiach przewaga naszych siatkarzy była już bardziej wyraźna, stąd zwycięstwo 0:3.

Początek pierwszego seta był wyrównany. Pierwszy punkt w tym meczu zdobył Loh i przez jakiś czas ZAKSA była o jedno "oczko" przed gospodarzami. Jednak jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną Czarni wyszli na prowadzenie po ataku Ostrowskiego i z jednym punktem przewagi schodzili na przerwę. Tuż po niej kontrę na punkt zamienił Westphal, na blok nadział się Lucas Loh i przewaga gospodarzy wzrosła do trzech punktów (11:8), a kiedy Oivanen wygrał kontrę po zagrywce Ostrowskiego gospodarze wygrywali 18:14. W tym momencie ZAKSA powoli zaczęła odrabiać straty, najpierw "Guma" w pojedynkę zablokował Westphala, po chwili Żaliński trafił w antenkę i przewaga gospodarzy zmalała do jednego punktu (21:20). Co prawda zagrywka wprowadzonego na boisko Kędzierskiego znowu pozwoliła gospodarzom odrobić straty, ale wtedy atak Oivanena w aut, blok Koya na Żalińskim i Aziza na Oivanenie nie tylko pozwoliły obronić piłkę setową, ale dały naszym inicjatywę.

Teraz dopiero rozpoczął się najbardziej emocjonujący fragment tego seta. Po dwóch setbolach dla Czarnych inicjatywę przejęli siatkarze ZAKSY, którzy aż dziesięć razy byli blisko wygranej, aby w końcu zakończyć tę partię po ataku Dicka Kooya z drugiej linii.

Od gry punkt za punkt rozpoczął się również drugi set, ale przy stanie 4:4 ZAKSA zaczęła powiększać prowadzenie. Najpierw Westphal przeszedł linię 3.m, po chwili Witczak dwukrotnie zablokował Żalinskiego, a Jurij Gladyr posłał asa i nasi siatkarze prowadzili 4:9. Jednak dwa bloki na Kooyu i atak Wachnika, który zmienił Żalińskiego, zmniejszyły prowadzenie naszego zespołu do dwóch "oczek", a po chwili z przewagi pozostało tylko miłe wspomnienie, gdy Oivanen skończył kontrę, a kolejny punkt zdobył Westphal (11:11). Dwaj panowie "G" zablokowali po chwili Niemca i nasz zespół odzyskał niewielką przewagę, którą utrzymał do drugiej przerwy technicznej (15:16). Końcówka meczu to znakomita gra Dominika Witczaka, który raził w polu zagrywki i z prawego skrzydła, co dało naszemu zespołowi wygraną, mimo waleczności gospodarzy, którzy odrobili cześć strat, blokując Dicka Kooya i posyłając asa.

W kolejnej, ostatniej partii ZAKSA prowadziła już 1:4 po dwóch błędach ataku fińskiego atakującego gospodarzy, ale szybko zrobiło się 10:10, gdy Żaliński zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki. Od tego momentu gra się wyrównała i na drugą przerwę techniczną oba zespoły schodziły przy prowadzeniu ZAKSY 15:16. Kolejny 17. Punkt zdobył z zagrywki Jurij Gladyr, po chwili z pola serwisowego ustrzelił Żalińskiego Dominik Witczak i prowadzenie naszego zespołu wzrosło do 4 punktów (16:20). Rywale odrobili część strat (19:21, 21:22) po atakach Bołądzia, który wszedł za Oivanena, ale wtedy Kowalski nie przyjął zagrywki Pawła Zagumnego, a Lucas Loh skończył kontrę i nasi siatkarze wygrali tego seta 21:25 i cały mecz 0:3.

To zwycięstwo na pewno jest niezwykle ważne w kontekście przygotowań do fazy play-off, o czym mówił Sebastian Świderski. Cieszy też dobra gra Lucasa Loha, który trudny okres aklimatyzacji ma już chyba za sobą, a wygrana w pierwszym secie pokazuje, że nasi siatkarze potrafią wytrzymać nawet tak heroiczną obronę rywala, jaką dziś prezentowali Czarni.

Autor: Janusz Żuk



Zobacz fotoreportaż z tego spotkania



Wyniki naszej sondy:

 Wybieramy zawodnika meczu

L. Loh 48%  48%
D. Witczak 24%  24%
J. Gladyr 10% 10%
P. Zagumny 5%  5%
Ł. Wiśniewski 5%  5%
D. Kooy 5%  5%
P. Zatorski 5%  5%