Wywiady
Fotoreportaże


Historia klubu
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz
Tabela
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medaliści MP


Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Zawodnik miesiąca
Sondy

Nasi zawodnicy

Dustin Schneider


Kontuzja Grzegorza Pilarza, która wyeliminowała go z gry na kilka tygodni w środku sezonu ligowego i pucharowego, spowodowała szybką reakcję klubu. 14 listopada 2013 r. oficjalna strona ZAKSY poinformowała o podpisaniu przez klub rocznego kontraktu z rozgrywającym reprezentacji Kanady, Dustinem Schneiderem.

W artykule zamieszczonym w "Przeglądzie Sportowym" szkoleniowiec wicemistrzów Polski Sebastian Świderski wyjaśnił: - Dustin grał na uniwersytecie, nie był związany umową z żadnym klubem, więc mogliśmy podpisać z nim umowę. I zapewnił, że pojawienie się Kanadyjczyka nie oznacza pożegnania z żadnym z graczy. - Gdy Grzesiek wróci do zdrowia i formy, co powinno nastąpić w ciągu trzech-czterech tygodni, będziemy mieli trzech rozgrywających. Po prostu będzie większa rywalizacja o miejsce w składzie.

Kanadyjczyk, o czym może niewielu wie, po występach reprezentacji w Lidze Światowej, gdzie zebrał bardzo dobre rekomendacje, był przymierzany do gry w Skrze Bełchatów u boku Nicolása Uriarte, ale potem klub zdecydował się na Serba Aleksę Brdovicia. - Rozmawialiśmy w trakcie Ligi Światowej, ale klub zdecydował się podpisać kontrakt z kimś innym. Nie mam im tego za złe, wierzę, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu - mówił o tym po przylocie do Polski.


Dustin Schneider
Data i miejsce urodzenia: 27.02.1985,Brandon
Wzrost: 182 cm
Waga: 82 kg
Zasięg w ataku: 322 cm
Zasięg w bloku: 297 cm
Pozycja na boisku: Rozgrywający
Dotychczasowe kluby St Augustine Sabres, SC Benfica, Chaumont Volley-Ball 52, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (od XI 2013)
Największe sukcesy: wicemistrzostwo Portugalii, Puchar Portugalii, Puchar Polski 2013/2014 (ZAKSA)

Dustin Schneider dorastał w Brandon, w prowincji Manitoba, gdzie siatkówka jest drugą po hokeju pasją Kanadyjczyków. Swoją profesjonalną karierę rozpoczął jednak w Austrii, w klubie St Augustine Sabres, a w następnym roku przeniósł się do Portugalii, aby grać w SC Benfica. Grał też w lidze francuskiej w Chaumont Volley -Ball 52 , ale ten okres nie był dla niego szczęśliwy. Musiał wracać do Kanady z powodu kontuzji kolana, która wyłączyła go na cały sezon z gry w klubie.

- Cieszę się i jestem wdzięczny za okazję, która mi się przytrafiła. Z kontuzjami sprawy nie zawsze idą tak, jak byśmy tego chcieli. Ciężko pracowałem, by powrócić do zdrowia i chce tego nowego wyzwania - mówił w wywiadzie dla portalu blokaut.net.

Pomimo niskiego wzrostu (182cm) podczas meczu w Pucharze Portugalii zdobył 12 punktów blokiem. Kanadyjczyk nie przecenia swoich umiejętności w tym elemencie. - To nie był silny zespół - wyjaśnia. - Nie jestem wysoki, zwykle jestem jednym z najniższych w zespole, ale podczas tego meczu każdy piłka wydawała się trafiać w moje ręce i spadać na boisko rywala. Mój trener powiedział później, że będą informację o tym umieszczać na moim profilu, więc wszyscy będą myśleć, że jestem najlepszym blokującym.

Sezon w Portugalii był zresztą do tej pory dla niego najlepszy. Zespół SC Benfica wygrał Puchar Portugalii i zajął drugie miejsce w lidze. - Mieliśmy silny zespół i graliśmy równo przez cały sezon. Poza tym, kocham żyć w Lizbonie - mówił o swoim pobycie na Półwyspie Pirenejskim.

- Cierpliwość, chęć nauki, myślenie w trakcie gry i przegląd sytuacji po drugiej stronie siatki - tak określa Schneider cechy dobrego rozgrywającego. - Musisz być cierpliwy, ponieważ niektóre umiejętności przychodzą z wiekiem i doświadczeniem. Obserwuję tych starszych, doświadczonych rozgrywających. Jest to również przydatne, gdy oprócz prowadzenia gry swojego zespołu, można obserwować grę przeciwnika i wykorzystać to na swoją korzyść, co oznacza, że trzeba myśleć podczas całego meczu. To jest najważniejsze dla wystawiacza.

Jego wzorcami są Lloy Ball z USA i Vadim Khamuttskikh z Rosji. Balla ceni za kreatywność, doskonałą technikę i dobre warunki fizyczne. Rosjanina za chytrość i spryt. Teraz będzie grał obok kolejnego mistrza - Pawła Zagumnego. - Paweł Zagumny to świetny zawodnik i ktoś, kogo jako rozgrywający obserwowałem przez lata. Reprezentujemy odmienny styl gry, ale z przyjemnością będę obserwować jego grę na żywo i, mam nadzieję, nauczę się nowych rzeczy - mówi w tym samym wywiadzie.

W reprezentacji Kanady Schneider pracuje pod okiem znakomitego szkoleniowca, jakim jest Glenna Hoag. Teraz czeka go praca z inną ikoną siatkówki. - - Wydaje mi się, że ja dopiero zaczynałem grać w juniorskiej kadrze Kanady, kiedy trener Świderski grał już na najwyższym poziomie w reprezentacji Polski. Znam jego dokonania jako siatkarza i nie mogę się doczekać pracy z nim. Myślę, że jako trener zawsze chcesz, by twoi zawodnicy wspierali cię w obranej strategii i systemie gry, który wprowadzasz. Na tym skupiamy się w reprezentacji Kanady pod wodzą Glenna Hoaga, więc w ZAKSIE również będę wypełniał plan trenera. Łatwiej jest osiągnąć sukces, kiedy wszyscy pracują i podążają w jednym kierunku - deklaruje.

Jego marzenia nie różnią się od marzeń większości innych siatkarzy. Kwalifikacja do Igrzysk Olimpijskich w Londynie, długa i pełna sukcesów kariera, gra w silnej lidze oraz doskonalenie swych umiejętności. Liczy więc, że przyjazd do Polski jest właśnie krokiem ku spełnieniu tych planów.

- Rozmawialiśmy z Danem o drużynie przed kilkoma dniami, mówił mi wiele pozytywnych rzeczy. Nie wiem zbyt wiele o obecnej sytuacji zespołu w lidze, ale wiem jak silną i dobrą reputacją cieszy się ten klub, jakich zawodników ma w składzie, więc nie mogę się doczekać, by do nich dołączyć - mówi. A nowa rzeczywistość. - Polska zima mnie nie przeraża - zapewnia Dustin, przyznając, że jest coś trudniejszego. - Jednak wasz język już trochę tak. Wasze słowa i ich wymowa wydają się dość trudne, ale postaram się nauczyć trochę języka polskiego!

Dastin jest trzecim Kanadyjczykiem w barwach niebiesko-biło-czerwonych. Dan i Martin znaleźli dla siebie w Polsce i w Kędzierzynie miejsce. Liczymy, że po paru tygodniach znajdzie je również nowy rozgrywający ZAKSY, czego mu życzymy.

Autor: Janusz Żuk
Cytaty: Zuzanna Dulnik/ www.blokaut.net