Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2021/22
Tabela 2021/22
Sezon 2020/21
Sezon 2019/20
Sezon 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2022
Puchar Polski 2021
Puchar Polski 2020
Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 21/22
Liga Mistrzów 20/21
Liga Mistrzów 19/20
Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

"Z każdym meczem rosła pewność"

/FRAGMENTY/




Arkadiusz Dudziak: Czy na początku sezonu myślał trener, że taki scenariusz może się ziścić?
Nikola Grbić: Szczerze mówiąc to nie. Bardziej mieliśmy taką mentalność, żeby walczyć w każdym meczu i zobaczyć, na co nam to wystarczy. Jednak w momencie, kiedy zaczęliśmy seryjnie wygrywać w PlusLidze i pokonaliśmy na wyjeździe Lube 3:1, zdałem sobie sprawę, że mamy wszystko w swoich rękach, żeby walczyć z najsilniejszymi ekipami i zdobyć ten tytuł. Z każdym meczem pewność siebie się zwiększała. Sam proces dojścia do tego finału pomógł nam w tym, żeby uwierzyć, że możemy wygrać te rozgrywki.

A.Dudziak: Jak się czuje trener dzień po tym zwycięstwie? Emocje już opadły?
N.Grbić: Czuję się fantastycznie. Odczuwam wielką dumę z tych chłopaków, całego sztabu i drużyny. Po raz kolejny w tym sezonie zagraliśmy najlepiej, kiedy to było najbardziej potrzebne. Pokazaliśmy znakomitą siatkówkę i zasłużenie pokonaliśmy wielkiego rywala. Zakończyliśmy sezon w najlepszy możliwy sposób i wpisaliśmy się w historię polskiej siatkówki oraz ZAKSY.

A.Dudziak: A jakie znaczenie ma to, że ten finał odbywał się właśnie w Weronie? W końcu to klub z tego miasta trenował pan przed trafieniem do ZAKSY.
N.Grbić: Oczywiście, to ma dla mnie wielkie znaczenie emocjonalne. Tutaj spędziłem 2,5 roku. Jako zawodnik przecież grałem w barwach Itas Trentino, z którym także zdobyłem Ligę Mistrzów oraz mistrzostwo Włoch. To przepiękne uczucie i wyjątkowe wydarzenie.

A.Dudziak: W sobotę znakomity mecz zagrał Aleksander Śliwka. Mam wrażenie, że przyjmujący wprowadził wiele spokoju do waszej gry.
N.Grbić: Olek po raz kolejny w tym sezonie zagrał fantastyczny mecz i zasłużył na tytuł MVP. To były w ogóle znakomite rozgrywki dla niego. Bardzo się cieszę z tego, bo wiem jak to dla niego było ważne, żeby zagrać sobotni mecz tak, jak trzeba. Po spotkaniu chwilę rozmawialiśmy. Taka sytuacja zdarza się czasem raz na całe życie. Dla mnie to trzeci raz w karierze, jak miałem okazję uczestniczyć w tak ważnym meczu, dwukrotnie jako gracz, a to był pierwszy raz jako trener. Ten tytuł zasługuje na ogromne świętowanie.

A.Dudziak: Kaczmarek po raz kolejny pokazał, że jest bardzo silny mentalnie. W ćwierćfinale asem zakończył mecz z Cucine Lube Civitanova, a teraz powtórzył ten wyczyn w finale LM.
N.Grbić: To bardzo dobry gracz, a także po prostu świetny człowiek. Wszedł na rewelacyjny poziom gry. To nie jest przypadek, że on zakończył ten mecz asem serwisowym, już po raz kolejny jego zagrywka w końcówce okazała się decydująca. On i Semeniuk są wyznaczeni do tego, żeby ryzykować w naszej ekipie i sprawiać przeciwnikowi problemy w przyjęciu. Obaj to zadanie wykonali znakomicie.

A.Dudziak: To był wasz ostatni mecz jako ta stara drużyna, bowiem kilku zawodników już podpisało kontrakty z innymi klubami. Czy to ważne, że zakończyliście tak ten rozdział w historii?
N.Grbić: Nie myśleliśmy o tym w ten sposób. Chcieliśmy zdobyć ten tytuł dla klubu, dla ekipy, także dla samych siebie. Nie przykładaliśmy wielkiej wagi do tego, że to ostatni raz, kiedy ta drużyna gra w takim składzie. To nie pomogłoby nam w zwycięstwie i rozpraszałoby nas.

Źródło: sportowefakty.wp.pl
Rozmawiał:Arkadiusz Dudziak



Czytaj więcej na stronie: www.sportowefakty.wp.pl