Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2021/22
Tabela 2021/22
Sezon 2020/21
Sezon 2019/20
Sezon 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2022
Puchar Polski 2021
Puchar Polski 2020
Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 21/22
Liga Mistrzów 20/21
Liga Mistrzów 19/20
Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Liga Mistrzów 2018/2019


Ligę Mistrzów w sezonie 2018/2019 rozegrano według nowej formuły bez Final Four. Zwycięzcy półfinałówfazy play-off awansowali do finału, który rozgrywany był na neutralnym terenie w Berlinie. O zdobyciu Pucharu decydował jeden mecz. Przed fazą play-off zespoły zostały podzielone na pięć grup złożonych z czterech zespołów, z których do dalszych rozgrywek awansowali zwycięzcy i trzy drużyny z drugiego miejsca z największą liczbą punktów.

ZAKSA trafiła to trudnej grupy B razem z dwiema włoskimi drużynami: Cucine Lube Civitanova (późniejszym zdobywcą Pucharu LM) i Azimutem Modena oraz czeskim VK CEZ Karlovarsko. Czesi byli tłem dla walczącej o awans trójki, tak jak Cucine Lube było poza zasięgiem ZAKSY i Azimutu.

Walka toczyła się więc o premiowane drugie miejsce, które ostatecznie zajęła ZAKSA, ale do awansu z drugiej pozycji zabrakło punktów. A o wszystkim zadecydował ostatni mecz z Cucine Lube we Włoszech, w którym nasi siatkarze prowadzili 0:2 w setach i w trzeciej partii mieli trzy piłki meczowe, aby zakończyć mecz wygraną i awansować do fazy play-off. Niestety, Włosi odrobili straty i wygrali trzeci set na przewagi, a następnie kolejne dwa padły ich łupem. ZAKSA z Włoch przywiozła tylko jeden punkt i poczucie niewykorzystanej szansy.

Do play-offów awansowały za to dwa inne polskie zespoły: Skra Bełchatów i Trefl Gdańsk. Obie drużyny reprezentujące nasz kraj trafiły na potentatów z Rosji i dzielnie stawiły im czoła, odpadając dopiero po przegraniu złotych setów. Do finału rozgrywanego w Berlinie awansowali więc dwaj faworyci: Zenit Kazań i Cucine Lube Civitanova. Tym razem po czterech latach dominacji Rosjan wygrali Włosi 1:3 i to Oni zostali najlepszą klubową drużyną Europy.

Autor: Janusz Żuk


Terminarz gier grupy B

DataGospodarzGośćWynik
21.11.18ZAKSA Kędzierzyn-KoźleVK ČEZ Karlovarsko 3:0
22.11.18Cucine Lube Civitanova Azimut Leo Shoes Modena 3:0
19.12.18K ČEZ KarlovarskoVCucine Lube Civitanova0:3
19.12.18Azimut Leo Shoes ModenaZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1
15.01.19ZAKSA Kędzierzyn-KoźleCucine Lube Civitanova0:3
16.01.19Azimut Leo Shoes ModenaVK ČEZ Karlovarsko3:0
31.01.19ZAKSA Kędzierzyn-KoźleAzimut Leo Shoes Modena3:1
31.01.19Cucine Lube CivitanovaVK ČEZ Karlovarsko3:0
13.02.19Azimut Leo Shoes ModenaCucine Lube Civitanova1:3
13.02.19VK ČEZ KarlovarskoZAKSA Kędzierzyn-Koźle0:3
27.02.19VK ČEZ KarlovarskoAzimut Leo Shoes Modena0:3
27.02.19Cucine Lube Civitanova ZAKSA Kędzierzyn-Koźle3:2



ZAKSA Kędzierzyn vs.VK Karlovarsko

(25:16, 25:16, 25:17)


Pewna wygrana ZAKSY w LM


Tak jak należało oczekiwać, wicemistrzowie Polski nie pozostawili złudzeń mistrzom Czech, i pewnie wygrali pierwsze spotkanie Ligi Mistrzów CEV, przez cały mecz kontrolując wynik i niepodzielnie dominując na parkiecie. Dzisiejsze spotkanie było jednak tylko przedsmakiem emocji, jakie czekają kibiców ZAKSY, która teraz zmierzy się z elitą włoskiej siatkówki, Cucine Lube Civitanova i Azimutem Modena.

Tylko na początku pierwszego seta goście objęli prowadzenie 3:1, ale przy zagrywce Bena Toniuttiego ZAKSA szybko odrobiła straty i wyszła na prowadzenie, znakomicie grając blokiem i wyprowadzając kontry (7:5).W kolejnych akcjach ZAKSA dalej nie pozwalał gościom na skończeniu ataku , utrzymując przewagę, która wzrosła do pięciu punktów po kolejnej punktowej zagrywce Sama Deroo (16:11). Końcówka również należała do naszych siatkarzy, którzy po blokach Mateusza Sacharewicza wygrywali już 22:15. Seta skończył Łukasz Wiśniewski.

W drugim secie ZAKSA szybko zdobyła prowadzenie po zagrywce Łukasza Kaczmarka (5:2), a kiedy atak na punkt zamienił Sam Deroo, wygrywała 8:4. Nasi siatkarze znowu znakomicie zagrali na bloku, wyprowadzając jednocześnie skuteczne kontry (10:6). Seria Łukasza Kaczmarka , w tym punkt zdobyty z zagrywki, dały nam prowadzenie 18:10. W końcówce uaktywnił się Olek Śliwka, który dał ZAKSIE piłkę setową, a po chwili zakończył seta.

Trzeci set przez jakiś czas toczył się punkt za punkt (6:6) dzięki lepszej grze mistrza Czech. ZAKSA wyszła na prowadzenie po znakomitych zagrywkach Łukasza Kaczmarka i wygranych kontratakach oraz bloku Olka Śliwki (12:9) i od tej pory przejęła inicjatywę. Od tego momentu Czesi znowu zaczęli popełniać proste błędy, co coraz mocniej ich pogrążało. Seta zakończył więc Łukasz Wiśniewski, wygrywając kontratak.

Autor: Janusz Żuk


Składy:

ZAKSA Kędzierzyn: Kaczmarek, Toniutti, Wiśniewski, Sacharewicz, Śliwka, Deroo, Zatorski(L) oraz: Koppers, Kalembka
VK Karlovarsko : Rejlek, Van Harlem, O'dea, Patocka, Hudecek, Zmrhal, Pfeffer(L) oraz: Dzavonorok, Penrose, Vasina, Beer.



Azimut Modena vs. ZAKSA Kędzierzyn

(25:23, 25:21, 22:25, 26:24)


Modena nieznacznie lepsza


W drugim spotkaniu grupowym Ligi Mistrzów siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle ulegli Azimutowi Modena 3:1 po dobrym emocjonującym meczu, w którym nasi siatkarze byli blisko, aby doprowadzić do tie-braeka, jednak nieskończone ataki w końcówce czwartego seta przyniosły zwycięstwo za 3 punkty gospodarzom. .

W pierwszym secie gospodarze szybko wyszli na prowadzenie 5:1 po nieskończonych atakach Sama Deroo i Łukasza Kaczmarka, by po bloku na Mateuszu Bienku prowadzić 11:7. Jednak ZAKSA odrobiła straty i po punktowej zagrywce Mateusza Bieńka zbliżyła się na jeden punkt (11:10), a po chwili wyrównała 15:15 po ataku Sama Deroo z drugiej linii. Przez jakiś czas oba zespoły grały punkt za punkt (19:19), ale as serwisowy Anzaniego znowu daje prowadzenie Modenie (21:20), którego ta nie wypuściła z ręki. Seta skończył Tine Urnaut.

Drugi set rozpoczął się od ataku na aut Zajcewa, ale gospodarze nie popełnili więcej błędów i przez jakiś czas wynik oscylował wokół remisu (4:4). Jednak od tego wyniku ZAKSA odjechała rywalom i po ataku Łukasza Kaczmarka z piłki przechodzącej prowadziła4:7. Rywale po ataku Anzaniego zlikwidowali jednak dystans dzielący ich do naszego zespołu (9:9) i przez jakiś czas oba zespoły grały punkt za punkt (10:11, 18:17, 19:18). Kiedy Olek Śliwka zaatakował w siatkę, Modena wyszła na dwa punkty (20:18) i od tego wyniku powiększała tylko przewagę. Seta zakończył blok na Łukaszu Kaczmarku.

Trzeciego seta nasi siatkarze zaczęli od prowadzenia 1:4 po punktowej zagrywce Benjamina Toniuttiego i powiększyli je, kiedy Łukasz Kaczmarek zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (5:9). Rywali zerwali się jednak do ataku i po dwóch punktach zdobytych przez Zajcewa zniwelowali straty do dwóch "oczek" (8:10), by po chwili wyrównać (11:11). Jednak ZAKSA nadal walczyła i po bloku Olka Śliwki na Zajcewie prowadziła 14:17, a po chwili 15:20, gdy atakujący Modeny nie trafił w boisko. Kolejny błąd, tym razem Kaliberdy ,powiększył prowadzenie ZAKSY do sześciu "oczek" (16:22) i chociaż rywale odrobili część strat przy zagrywce amerykańskiego rozgrywającego, seta wygrała ZAKSA po ataku Łukasza Kaczmarka.

Również czwartego seta nasi siatkarze rozpoczęli od prowadzenia 2:4 po bloku na Bartoszu Bednorzu i przez jakiś czas utrzymywali dwa punkty przewagi. Kiedy jednak czerwony kartonik od sędziego Mario Bernaoli ujrzał Łukasz Kaczmarek rywale wyrównali, a po chwili wyszli na prowadzenie, gdy na prawym skrzydle został zablokowany Sam Deroo. ZAKSA wyrównała po kontrataku skończonym przez Mateusza Bieńka (9:9), a wyszła na jednopunktowe prowadzenie, gdy Maxwel Holt zaatakował bez bloku poza boisko (11:12). Seria autowych ataków Modeny dala dwupunktowe prowadzenie naszemu zespołowi (11:13), które do trzech "oczek" powiększył Sam Deroo. Gospodarze szybko zabrali się jednak do odrabiania strat po chwili przestoju i po bloku na Łukaszu Kaczmarku wyrównali (15:15). Zerwany atak, tym razem przez Anzaniego znowu dał dwa punkty przewagi ZAKSIE (16:18), co skłoniło Julio Velasco do wzięcia czasu na żądanie. Po czasie punkt zdobył Anzani, odpowiedział Łukasz Kaczmarek i przewaga naszych siatkarzy nadal wynosiła dwa "oczka" (18:20). W końcówce gospodarze wyrównali (22:22) i rozpoczęła się nerwowa końcówka, którą lepiej rozegrali miejscowi, wygrywając na przewagi 26:24 po dwóch nieskończonych atakach Sama Deroo.

Autor: Janusz Żuk


Składy:

Azimut Modena : Zajcev, Christenson, Anzani, Holt, Bednorz, Kaliberda, Rossini(L)
ZAKSA Kędzierzyn: Kaczmarek, Toniutti, Wiśniewski, Bieniek, Śliwka, Deroo, Zatorski(L)


ZAKSA Kędzierzyn vs. Cucine Lube

(19:25, 17:25, 19:25)


Cucine nie dało pograć


Nie wyszła na dobre zawodnikom ZAKSY Kędzierzyn-Koźle długa przerwa w rozgrywkach, bo w meczu z wicemistrzami Włoch zabrakło przede wszystkim pewności w grze na siatce. Poza tym rywale byli znakomicie taktycznie przygotowani do tego spotkania, co przełożyło się na skuteczną grę blokiem, który utemperował ataki Łukasza Kaczmarka jak i Olka Śliwki . Jeśli do tego dodamy brak pewności naszego zespołu w akacjach ofensywnych, nawet przy dobrym przyjęciu czy obronie, to wynik nie może dziwić.

Pierwszego seta oba zespoły rozpoczęły równo. W zespole gospodarzy punkty zdobywali Łukasz Kaczmarek i Sam Deroo, w drużynie gości punktowali Leal i Stanković. Po bloku na Simonie ZAKSA wygrywała już dwoma punktami (6:4), co dobrze wróżyło na przyszłość. Jednak dwa błędy w przyjęciu zagrywki Simona dały prowadzenie rywalom (8:10), które urosło do pięciu punktów po zatrzymaniu ataków Łukasza Kaczmarka i Olka Śliwki (8:13). Przez jakiś czas wicemistrzowie Włoch utrzymywali wypracowaną w tej fazie seta przewagę, ale kiedy w polu zagrywki stanął kapitan niebiesko-biało-czerwonych, a nasi zawodnicy świetnie pograli blokiem, przewaga rywali zmalała i spadła do jednego "oczka" po punktowej zagrywce Sama Deroo (17:18). Niestety, w końcówce po błędach Olka Śliwki rywale powrócili do wypracowanej wcześniej przewagi, a seta skończył Simon z piłki przechodzącej po zagrywce Sokołowa.

Drugi set rozpoczął się od niemocy ZAKSY na siatce i znakomitej grze w bloku i na kontrze Cucine Lube, co przełożyło się na prowadzenie gości 2:6. Pojedyncze dobre akcje wicemistrzów Polski nie wystarczyły, aby zbliżyć się do rywali, tak więc Włosi przez cały czas utrzymywali bezpieczną przewagę, którą dowieźli do końca. Piłkę setową dal rywalom punkt bezpośrednio z zagrywki zdobyty przez Juantorenę, a seta zakończył blok na Łukaszu Kaczmarku.

W trzecim secie do stanu 5:5 oba zespoły toczyły wyrównany pojedynek, ale wystarczył bład dotknięcia siatki po stronie ZAKSY i dwa bloki gości, aby na tablicy pojawił się wynik 5:11.Dobra seria Olka Śliwki i punkt zdobyty bezpośrednio z zagrywki przez Koppersa pozwoliły naszym zawodnikom odrobić część strat (10:13), ale wtedy czas wzięty przez Ferdinando De Giorgiego uspokoił sytuację i po błędzie Brandona Koppersa, rywale znowu prowadzili 10:16. Od tego momentu ZAKSA nie podjęła już walki. W zespole gości uaktywnił się Juantorena, który skończył kilka trudnych ataków, również na kontrze, i wszystko zmierzało do realizacji scenariusza, którego nikt nie chciał. Włosi wygrali ten mecz, nie tracąc seta, mało, nie pozwalając naszym zawodnikom na zdobycie 20 punktów, czego chyba nikt się nie spodziewał.

Autor: Janusz Żuk


Składy:

ZAKSA Kędzierzyn: Kaczmarek, Toniutti, Wiśniewski, Bieniek, Śliwka, Deroo, Zatorski(L) oraz: Stępień, Jungiewicz, Koppers, Szymura R.
Cucine Lube Civitanova: Sokołow, Bruno, Simon, Stanković, Juantorena, Leal, Balaso ((L) oraz: Kovar, Cantagalli, Marchisio (L).


ZAKSA Kędzierzyn vs. Azimut Modena

(22:25, 26:24, 25:21, 25:22)


ZAKSA wzięła rewanż


To co nie udało się 19 grudnia we Włoszech , teraz siatkarze ZAKSY wykonali znakomicie, wygrywając 3:1 z utytułowaną Modeną i tym samym przedłużając swoje szanse na awans z grupy z drugiego miejsca. Znakomite zawody zagrali dziś skrzydłowi ZAKSY, a szczególnie Łukasz Kaczmarek ,który w całym meczu zdobył 25 punktów, a mecz zakończył punktową zagrywką.

Na początku spotkania obie formacje rywalizowały na podobnym poziomie, dzięki czemu wynik oscylował wokół remisu. Taką formę walki przerwał Ivan Zaytsev, aplikując trzy asy serwisowe (7:4). Niedługo później goście zdobyli kolejny punkt do przewagi, stawiając blok na Łukaszu Kaczmarku (11:7). Atakujący ZAKSY szybko się zrehabilitował, dwukrotnie udanie kończąc akcje. Na dodatek piłkę z ataku na punkt zamienił Aleksander Śliwka, dlatego gospodarze złapali kontakt z rywalem (10:11). Udane akcje w wykonaniu Tine Urnauta oraz Bartosza Bednorza pomogły zespołowi z Modeny odzyskać swoją zaliczkę (14:11). Kędzierzynianie przez chwilę doprowadzili do remisu (15:15), jednakże kilka akcji dalej kolejny skuteczny atak Bednorza ponownie dał Azimutowi nieco większe prowadzenie (19:16). Podopieczni Andrei Gardiniego raz jeszcze zniwelowali stratę, a konkretnie udanym floatem dokonał tego Rafał Szymura (22:22). Końcówka seta należała jednak do włoskiego teamu, który zdobył trzy "oczka" z rzędu.

Klub z Włoch zamierzał iść za ciosem, za sprawą bloku na Szymurze osiągając wynik 2:0, lecz kędzierzynianie szybko wyrównali stan seta (3:3) by niedługo później poprzez błąd w ataku Zajcewa zdobyć nieznaczną przewagę (7:5). Goście wyrównali, kiedy to asem serwisowym popisał się Bednorz (7:7). Przy stanie 9:8 dla gospodarzy kolejną pomyłkę zaliczył jednak Zaytsev Następne wyrównanie nastąpiło, gdy Szymura posłał piłkę z ataku w aut (12:12). Tym razem to ZAKSA starała się uciekać przeciwnikowi, czego dowodem była skończona kontra przez Kaczmarka dająca jego formacji rezultat 15:13. Z niewielkiej zaliczki nic nie zostało, ponieważ Śliwka nie poradził sobie w trudnej sytuacji na prawym skrzydle. Od stanu 16:16 formacje dłużej prowadziły wymianę punkt za punkt. Sytuację przerwał w końcu wprowadzony w drugiej odsłonie za kontuzjowanego BieńkaTomasz Kalembka, popisując się "czapą" na Maxwellu Holcie (21:19). To prowadzenie zostało zniwelowane przez Urnauta, który skończył kontrę (22:22). Ostatecznie doszło do gry na przewagi, gdzie lepiej poradziła sobie drużyna z Kędzierzyna-Koźle.

Kolejna odsłona starcia również zaczęła się bez dominacji żadnej ze stron (4:4). Dopiero przy wyniku 7:6 sytuacja nieco uległa zmianie, gdyż Kaczmarek zdołał zablokować Urnauta (8:6). Następnie znów zespoły wymieniały się razami. Konsekwencją tego była stała przewaga polskiego klubu, której gracze prowadzeni przez Julio Velasco nie potrafili zniwelować (11:13). Mimo że set zmierzał do kluczowego momentu, obraz wydarzeń na parkiecie nie ulegał zmianie. Szansę na doprowadzenie do remisu przy rezultacie 16:15 miał Bednorz, lecz został on zablokowany. Bardzo dobrze w ataku spisywał się Kaczmarek, będąc kluczową postacią w utrzymywaniu prowadzenia przez ZAKSĘ (20:18). Wydawało się, że wymiana ciosów będzie trwała do samego końca partii, lecz od stanu 21:19 wicemistrzowie Polski zgarnęli trzy punkty z rzędu, w czym dobrą zagrywką pomógł Łukasz Wiśniewski. Tym samym kędzierzynianie wypracowali sobie szansę na objęcie prowadzenia, po chwili wykorzystując ją.

Czwarta partia nie była odskocznią, jeśli o chodzi o rozpoczęcie gry. Długo bowiem formacje popisywały się dobrymi zagraniami, dlatego żadna ze stron nie osiągnęła przewagi. Wydawało się, że sytuację na boisku zmienił blok na Kaczmarku (5:7), jednakże dwa skuteczne ataki Śliwki oraz kiwka Benjamina Toniuttiego wyprowadziły gospodarzy na prowadzenie 8:7. Podopieczni Gardiniego poszli za ciosem. Jeszcze jedno dobre zachowanie Śliwki na lewym skrzydle przekonało Velasco do wzięcia przerwy dla swojego zespołu (10:8). W kolejnej akcji na blok nadział się Zajcew. Od tego momentu ZAKSA spisywała się bardzo skutecznie, nie dając rywalowi wielu okazji do wyrównania (17:14). Gracze z Modeny szukali jednak okazji do odwrócenia losów partii, po kontrze skończonej przez Bednorza będąc blisko oponenta (18:19). Następnie w aut piłkę posłał Kaczmarek. Mimo tego gospodarze wciąż szarpali grą, a dobra zagrywka Wiśniewskiego dała im wynik 23:21. Wicemistrzowie Polski nie pozwolili sobie wydrzeć zwycięstwa z rąk, zapisując cenne trzy punkty do tabeli grupy.

Autor: Patryk Głowacki
Źródlo: siatka.org


Składy:

ZAKSA Kędzierzyn: Kaczmarek, Toniutti, Wiśniewski, Bieniek, Śliwka, Szymura, Zatorski(L) oraz: Stępień, Koppers, Kalembka
Azimut Modena: Zaytsev, Christenson, Holt, Anzani, Bednorz, Urnaut, Rossini ((L) oraz: Pierotti, Pinali.


ČEZ Karlovarsko vs.ZAKSA Kędzierzyn

(19:25, 23:25, 18:25)


Plan wykonany


Wicemistrzowie Polski pojechali do mistrza Czech, aby wywalczyć trzy punkty bez starty seta, i plan wykonali. I chociaż w drugim secie rywale zbudowali nawet kilkupunktowe prowadzenie, ale w końcówce lepsi okazali się nasi zawodnicy, którzy już bez problemów wygrali też trzecią partię.

Autor: Janusz Żuk


Składy:

ZAKSA Kędzierzyn: Shaw, Toniutti, Wiśniewski, Bieniek, Śliwka, Szymura, Zatorski(L) oraz: Stępień, Koppers, Kalembka
ČEZ Karlovarsko: Patocka, Zmrhal, Van Haarlem, Beer, Vasina, Rejlek, Pfeffer ((L) oraz: Dzavoronok, Penrose, Wiese.


Cucine Lube vs.ZAKSA Kędzierzyn

(20:25, 22:25, 34:32, 25:21, 15:12)


Stracona szansa ZAKSY


Blisko awansu do fazy play-off byli siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy prowadząc 0:2 w setach, a w trzeciej partii mieli trzy piłki meczowe, ale przegrali tego seta na przewagi 34:32. W kolejnych lepsi byli już gospodarze, którzy wygrali cały mecz, zostawiając nas z niedosytem straconej szansy.

Chociaż to gospodarze rozpoczęli od prowadzenia 2:0, to wicemistrzowie Polski szybko doprowadzili do remisu, a po udanym bloku byli o oczko lepsi (7:6). Równie szybko inicjatywę zaczęli przejmować miejscowi, którzy po udanym ataku wygrywali 12:9. W kontrze zapunktował Mateusz Bieniek i kiedy piłkę w aut wyrzucił Cwetan Sokołow, na tablicy wyników był remis po 13. Kolejny dobry blok ZAKSY sprawił, że znów miała minimalną przewagę (16:15), ale podopieczni Andrei Gardiniego na tym nie poprzestali. Benjamin Toniutti dołożył dobry serwis, podobnie jak i Śliwka (21:17). Piłkę setową dał kędzierzynianom sprytny atak z lewego skrzydła Rafała Szymury (24:19) i to on chwilę później mocniejszym zbiciem zakończył premierową odsłonę.

Do stanu 6:6 na parkiecie trwała wyrównana walka, potem do głosu doszli goście, którzy po sprytnym obiciu bloku przez Szymurę i autowej piłce Simona prowadzili 10:6. To ekipa z Opolszczyzny utrzymywała swoją zaliczkę, tę podwyższył atak Aleksandra Śliwki (14:7). Lube co prawda odrobiło część strat (11:15), ale były to jedynie pojedyncze udane akcje (12:18). We włoskim teamie punktował Jacopo Massari, popisując się również dobrymi zagrywkami (15:18). Trzy kolejne akcje wygrali już kędzierzynianie, a spora w tym zasługa między innymi dobrej postawy Pawła Zatorskiego w obronie (21:15). Serwisem postraszył również Bruno Rezende i przy jego zagrywkach Lube wyraźnie zmniejszyło dystans (19:22). Blok włoskiej ekipy jeszcze bardziej zniwelował straty (21:23), jednak znów to Szymura dał przyjezdnym setbola, a popsuty serwis Lube zakończył tę partię.

W trzeciej części meczu długo żadna z ekip nie była w stanie przejąć inicjatywy, raz minimalnie lepsi byli gospodarze (10:9), raz goście (12:11). Dopiero blok na Sokołowie dał ZAKSIE dwa oczka zaliczki (14:12), a jeszcze jedna „czapa” oraz udana kontra sprawiły, że wicemistrzowie Polski mieli już swobodne, czteropunktowe prowadzenie (19:15). Na lewej flance nie zawodził Aleksander Śliwka (22:18), natomiast w szeregach Lube sam Cwetan Sokołow nie wystarczał. Po raz trzeci piłkę setową, a także w tym przypadku meczową, zapewnił ekipie gości Rafał Szymura (24:20). Miejscowi nie poddawali się, między innymi ich dobre zagrywki doprowadziły do remisu po 24 i o wyniku tej partii decydowała gra na przewagi (26:26). W końcówce długo żadna z ekip nie była w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść, ZAKSA na minimalne prowadzenie powróciła po dobrej grze na siatce Mateusza Bieńka, ale blok na środkowym odwrócił ponownie sytuację i gospodarze, zatrzymując Szymurę przedłużyli losy meczu.

Jako pierwsi dwa oczka przewagi zapewnili sobie gracze włoskiego zespołu (6:4), gra toczyła się punkt za punkt, co oznaczało, że cały czas lepsi byli gospodarze (11:9). W ataku i w polu zagrywki ręki nie wstrzymywał Cwetan Sokołow (15:11), swoje dobre akcje dołożył również Massari (18:12). Lube pewnie zmierzało do wyrównania stanu rywalizacji w całym meczu (22:18) i po ataku Osmanego Juantoreny miało piłkę setową i to również przyjmujący zakończył zmagania w tej odsłonie.

Decydująca partia rozpoczęła się od wyrównanej walki (4:4), w której miejscowi nie zwalniali ręki w polu zagrywki. To właśnie serwis Enrico Cestera pozwolił Lube prowadzić dwoma oczkami przy zmianie stron (8:6). W aut zaatakował Łukasz Kaczmarek i sytuacja ZAKSY robiła się już bardzo nieciekawa (7:10), ale ta się nie poddawała. Złapała kontakt punktowy (9:10), ale nie miała argumentów, by odpowiedzieć na potężne serwisy miejscowych (11:14) i po zepsutej zagrywce zeszła z parkietu pokonana.

Autor: Olga Chmielowska/Janusz Żuk
Źródło: siatka.org


Składy:

ZAKSA Kędzierzyn: Kaczmarek, Toniutti, Wiśniewski, Bieniek, Śliwka, Szymura, Zatorski(L) oraz: Shaw, Stępień, Koppers, Kalembka
Cucine Lube: Sikołov, D'Hulst, Simon, Stanković, Leal, Massari, Balaso (L) oraz: Rezende, Cantagalii, Juantorena, Cester


TABELA GRUPY B



Msc. Nazwa drużyny Liczba meczów Liczba punktów Sety wygrane Sety przegrane
1. Cucine Lube Civitanova 6 17 18 3
2. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 6 10 12 10
3. Azimut Leo Shoes Modena 6 9 11 10
4. VK ČEZ Karlovarsko 6 0 0 18