ZAKSA kończy sezon na ósmym miejscu
Podsumowanie
Po drugiej porażce w ćwierćfinale play-off z Aluronem CMC Wartą Zawiercie siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle skończyli sezon, zajmując ostatecznie ósme miejsce, i na pewno pozostawili pewien niedosyt, zwłaszcza że w ostatnich meczach byli blisko wyeliminowania lidera po rundzie zasadniczej z walki o medale, co nigdy nie zdarzyło się w historii PlusLigi. O wszystkim zadecydował drugi mecz rozgrywany w Kędzierzynie-Koźlu, w którym ZAKSA była bliska sprawienia megasensacji, lecz przegrała końcówki setów. " Mieliśmy większe aspiracje, aby zagrać w półfinałach, ale taki jest sport. Jest na pewno niedosyt, ale Zawiercie wykorzystało nasze przestoje w końcówkach, co było widać szczególnie w trzecim meczu i musimy uznać wyższość rywala" - podsumował play-offy kapitan ZAKSY Rafał Szymura.
Cały sezon przebiegał jednak bardzo dziwnie. Do play-offów nasz zespół zakwalifikował się przysłowiowym rzutem na taśmę, zdobywając upragniony punkt na boisku lidera w ostatnim meczu i wypychając z tej strefy będący cały czas w "ósemce" zespół Energii Trefla Gdańsk. Warto tu zaznaczyć, że w bezpośredniej konfrontacji ZAKSY i Trefla padł remis. W Gdańsku 3:2 wygrał Trefl, a w Kędzierzynie w takim samym stosunku ZAKSA.
Ponadto ZAKSA w całym sezonie rozegrała 15 tie-breaków!, z czego wygrała tylko sześć. Nie przegrała za to ani jednego meczu w stosunku 0:3.
Cztery razy kędzierzynianie wypuścili wygraną, prowadząc już 2:0 i przegrywając ostatecznie 2:3. Stało się to w meczu z Bełchatowem 3:2 (21:25, 21:25, 26:24, 27:25, 15:13), z Indykpolem AZS-em Olsztyn3:2 (20:25, 20:25, 25:21, 25:14, 15:13), z Barkomem Każany Lwów 3:2 (21:25, 23:25, 25:14, 25:23, 15:11) i Ślepskiem Malow Suwałki 3:2 (23:25, 15:25, 25:21, 25:19, 21:19). Straconych w tych meczach punktów bardzo brakowało w ogólnym rozrachunku.
Były też mecze, w których ZAKSA ratowała punkty, przegrywajac już 0:2. Tak było w meczu z PGE Treflem Gdańsk na wyjeździe 3:2 (25:21, 26:24, 19:25, 19:25, 15:13) i Ślepskiem Malow Suwałki u siebie 3:2 (21:25, 19:25, 25:19, 25:22, 15:10)
Duży wpływ na pozycję ZAKSY w tabeli miały też mecze w okolicy końca roku, kiedy to nasz zespół niespodziewanie przegrał 3:1 z późniejszym spadkowiczem Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa, następnie z walczącym o utrzymanie
InPostem ChKS Chełm na własnym parkiecie, co zepchnęło ZAKSĘ z 7 na 9 miejsce.
A zawodnicy? Liderem ZAKSY był bez wątpienia Kamil Rychlicki, który zdobył 587 punktów i został najlepiej punktującym zawodnikiem PlusLigi w sezonie zasadniczym. 5 razy otrzymał też tytuł MVP. W rankingu blokujących wysokie 4 miejsce zajął Szymon Jakubiszak (60 punktów zdobytych blokiem), a w rankingu broniących na piątym miejscu sklasyfikowano Mateusza Czunkiewicza. Warto zaznaczyć, że w końcówce sezonu znakomitą rolę odegrał też Jakub Szymański, zdobywca 52 punktów w trójmeczu z Aluronem, skuteczny w polu zagrywki i w ataku.
Walcząc o play-offy, ZAKSA grając pod presją pokonała za 3 punkty w końcówce sezonu Norwida Częstochowę, InPost ChKS Chełm, Cuprum Stilone Gorzów oraz wywalczyła punkt w Zawierciu., z którym później rozegrała pasjonujące mecze ćwierćfinałów play-off.
W tym miejscu trzeba wspomnieć, ze po raz trzeci z rzędu, a czwarty w historii klubu nie zagraliśmy też w Final Four Pucharu Polski, w którym do tej pory nasz zespół zdobywał to prestiżowe trofeum 10 razy.
Jaki to był sezon? Czy nasz zespół wykorzystał swój potencjał? Jakie wrażenia pozostaną w pamięci kibiców po tym sezonie? Czego zabrakło, by bić się o medale? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie samodzielnie.
Autor:Janusz Żuk
|