Sezon 2019/2020
Liga Mistrzów
Półfinał
Zenit Kazań vs. ZAKSA Kędzierzyn
(25: 22, 25:22, 27:29, 22:25, 14:16)
Koniec wieńczy dzieło!
Koniec wieńczy dzieło! Nie najlepiej weszli w ten mecz siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, ale od trzeciego seta ich gra zaczęła się nakręcać. Kiedy więc "wyciągnęli" na przewagi nerwową koncówkę trzeciego seta od stanu 22:20 do wygranej 27:29, wtedy przełamali rywala i doprowadzili do remisu w setach, a potem dopełnili dzieła, wygrywając również tie-break.
Pierwszy set rozpoczął się od prowadzenia ZAKSY 1:3, gdy Łukasz Kaczmarek skończyl długą akcję, ale gospodarze szybko wyrównali, zdobywając punkt z zagrywki i do stanu 9:9 oba zespoły grały na remis, z tym że początkowo jednym punktem prowadziła ZAKSA, a potem Zenit. Blok na Łukaszu Kaczmarku , dał dwa punkty przewagi Zenitowi, które ZAKSA odrobiła, gdy Kamil Semeniuk zablokował Bednorza. Gdy jednak na zagrywce pojawił się Maksim Michajłow gospodarze wyszli na czteropunktowe prowadzenie (15:11). ZAKSA przystąpiła do odrabiania strat przy zagrywce Kamila Semeniuka i po jego asie miała tylko jeden punkt straty do rywala (15:14), a gdy Kuba Kochanowski wygrał kontrę, wyrównała (18:18). Niestety, kolejny as Michajłowa i błąd przejścia linii 9. metra prze Łukasza dały dwa punkty przewagi Zenitowi (22:20), które wzrosło do trzech punktów po ataku Olka Śliwki poza boisko (24:21). Pierwszą piłkę setową ZAKSA obroniła, blokując Bartosza Bednorza,
ale w kolejnej akcji punkt zdobył Earvin N'Gapeth i Zenit prowadził w meczu 1:0.
W drugim secie tylko do stanu 1:1 był remis. W kolejnych akcjach przycisnęli siatkarze Zenitu i bardzo szybko na tablicy wyników pojawił się wynik 12:5, a Nikola Grbić poprosił o czas. Po nim ZAKSA przystąpiła do odrabiania strat i po zagrywce Łukasza Kaczmarka i ataku Bartosza Bednorza poza boisko zmniejszyła straty do czterech punktów (16:12), a o czas poprosił tym razem trener Alekno. Po nim Zenit wrócił do sześciopunktowej przewagi (19:13), której jednak nie utrzymał. Przy podwójnej zmianie siatkarze ZAKSY zaczęli odrabiać dystans do rywala i po bloku na francuskim przyjmującym zespołu Zenitu tracili do gospodarzy tylko jeden punkt (21:20). Końcówka znowu należała jednak do Rosjan, którzy wygrali drugiego seta (25:22), gdy Kamil Semeniuk posłał atak bez bloku poza boisko.
Decydujące znaczenie dla wyniku całego meczu miał jednak trzeci set, w którym po okresie wyrównanej gry (3:3) ZAKSA zbudował przewagę (3:5), gdy Łukasz Kaczmarek skończył kontrę po wyblokowaniu Wolwicza. Zenit szybko jednak wyrównał, gdy asa posłał Michalkow (6:6) i do stanu 10:10 oba zespoły grały równo, z tym że raz jednym "oczkiem" prowadziła ZAKSA, a raz Zenit (13:13; 16:16; 18:18, 19:19). Zenit wyszedł na dwa punkty przewagi, gdy kontrę skończył N'Gapeth (21:19) i po ataku Michajlowa miał piłkę meczową (24:22). ZAKSA po raz pierwszy obroniła meczbola, gdy Budka pomylił się w zagrywce, a kolejnego, kiedy przy zagrywce Bena Toniuttiego kontrę skończył Kamil Semeniuk (24:24) i rozpoczęła się gra na przewagi . Przy wyniku 27:27 Bednorz posłał piłkę na aut i ZAKSA miał pierwszego setbola, którego wykorzystał Kamil Seemeniuk (27:29), przedłużając nadzieje ZAKSY na lepszy wynik.
Czwarty set lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po bloku na Łukaszu Kaczmarku wygrywali 3:1, ale ZAKSA szybko wyrównała, blokując Michajłowa (3:3). Kiedy jednak Wołkow zatrzymał Davida Smitha dwa punkty przewagi mieli Rosjanie. Stracili ją przy zagrywce Olka Śliwki, gdy dwukrotnie na blok nadział się N'Gapeth. Kiedy Kamil Semeniuk skonczył kontratak, ZAKSA miała dwa "oczka" przewagi, a trener gospodarzy poprosił o czas. Po nim Olek zdobył jeszcze punkt z zagrywki (10:13), na blok nadział się Bartosz Bednorz, a po chwili posłał piłke poza boisko i prowadzenie ZAKSY wzrosło do pięciu punktów (12:17). Niestety w jednym ustawieniu siatkarze ZAKSY stracili trzy punkty i Nikola Grbić poprosił o czas (15:17), po którym punkt zdobył Kamil Semeniuk, Olek Śliwka zablokował Michajłowa, a Kamil posłał asa i prowadzenie ZAKSY wróciło do pięciu "oczek" (15:20). W końcówce Zenit zbliżył się jeszcze na dwa punkty (22:24, stawiając blok,
ale ostateczne uderzenie należało do ZAKSY, która doprowadziła do remisu.
Tie-break lepiej rozpoczęli siatkarze Zenitu, którzy po okresie wyrównanej gry (3:3) wyszli na trzypunktowe prowadzenie przy zagrywce Bednorza (6:3). Po czasie dla Nikoli Grbicia przy zagrywce Bena Toniuttiego na blok Kuby Kochanowskiego nadział się atakujący Rosjan, N'Gapeth nie trafił w pole gry, a po chwili w ataku pomylił się Michajłow i na tablicy pojawił się remis (7:7), który utrzymał się do stanu 10:10, Pierwszą przewagę w końcówce ZAKSA wywalczyła, gdy piłkę przechodzącą przy zagrywce Łukasza Kaczmarka skończył David Smith (10:11), a powiększyła ją do dwóch punktów po ataku Bednorza na aut. Nie był to jednak koniec emocji, bo kiedy Bartosz Bednorz "ustrzelił" z zagrywki Pawła Zatorskiego Rosjanie wyrównali (14:14). Przy stanie 15:16 przepychankę na siatce wygrał Kuba Koichanowski i seta oraz mecz wygrała ZAKSA, zgarniając w batalii półfinałowej dwa punkty.
Autor: Janusz Żuk
Zenit Kazań: Michajłow, Butko, Wolwicz, Wołkow, N'Gapeth, Bednorz, Gołubiew (L) oraz: Surmaczewski, Zemczenok
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn: Kaczmarek, Toniutti, Smith, Kochanowski,Śliwka, Semeniuk, Zatorski (L) oraz: Kluth, Rejno, Prokopczuk
Wyniki naszej sondy: |
Wybieramy zawodnika meczu
|
K.Semeniuk
|
27% |
Ł.Kaczmarek
|
18% |
A.Śliwka
|
15% |
|
|
|