Strona główna
Aktualności
Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2026/27
Tabela 2026/27
Sezon 2025/26
Sezon 2024/25
Sezon 2023/24
Sezon 2022/23
Sezon 2021/22
Sezon 2020/21
Sezon 2019/20
Sezon 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2027
Puchar Polski 2026
Puchar Polski 2025
Puchar Polski 2024
Puchar Polski 2023
Puchar Polski 2022
Puchar Polski 2021
Puchar Polski 2020
Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 23/24
Liga Mistrzów 22/23
Liga Mistrzów 21/22
Liga Mistrzów 20/21
Liga Mistrzów 19/20
Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Tapetki na pulpit
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Nasi zawodnicy

Marcin Kania


- Decydując się na przejście do ZAKSY kierowałem się kryteriami sportowymi i prywatnymi. W tym przypadku wybór padł na Kędzierzyn-Koźle, z czego jestem bardzo zadowolony, patrząc na historię klubu, markę, drużynę oraz sztab szkoleniowy. Jestem już doświadczonym siatkarzem, myśląc o przyszłości szukam klubu, w którym mogę włączać się do walki o regularną grę i z takim nastawieniem wchodzę w każdy kolejny sezon - mówił po podpisaniu kontraktu na sezon 2026/2027 Marcin Kania.


Marcin Kania
Data i miejsce urodzenia: 14.02.1996 r. w Krakowie
Wzrost: 203 cm
Waga: 85 kg
Zasięg w ataku: 352 cm
Zasięg w bloku: 325 cm
Pozycja na boisku: środkowy
Dotychczasowe kluby AKS Rzeszów (2012-2015), Asseco Resovia Rzeszów (2014/2015 - Młoda Liga), AZS AGH Kraków (2015-2018), Aluron CMC Warta Zawiercie (2018- 2021), GKS Katowice (2021-2023), Bogdanka LUK Lublin (2023/2024), Cuprum Stilon Gorzówn (2024-2026), ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (od 2026)
Największe sukcesy: srebrny medal MŁodej Ligi (2015 z AKS-em Rzszów), mistrzostwo Polski kadetów (2013), mistrzostwo Polski juniorów (2014)
Sukcesy reprezentacyjne: wicemistrzostwo świata U-19

Marcin Kania urodził się w walentynki w 1996 roku w Krakowie. I to właśnie w grodzie Kraka po raz pierwszy zaczął trenować siatkówkę w klubie Wawel Kraków.

- Tak naprawdę, nigdy nie wiedziałem, że siatkówka to będzie to. Dużo grałem w podstawówce w różne sporty, uprawiałem nawet badmintona, myślałem też o tym, żeby grać w koszykówkę, ale nie było zbytnio takiej opcji. Wybrałem siatkówkę, bo była blisko gimnazjum i mogłem to fajnie połączyć komunikacyjnie, mogłem podjechać sobie ze szkoły do klubu, później z klubu do domu. Miało to również znaczenie, że nie musiałem dużo jeździć i spędzać mnóstwa czasu w komunikacji miejskiej - opowiada o początkach swojej przygody z siatkówką.

Podczas Turnieju Nadziei Olimpijskich w ostatniej klasie gimnazjum został wypatrzony przez trenerów AKS-u Rzeszów, więc następnie trafił na trzy lata do liceum siatkarskiego w stolicy Podkarpacia.

- W trzeciej gimnazjum pomyślałem, że fajnie byłoby coś zrobić w tym kierunku. Gdybym został w Krakowie, to ciężko byłoby mi się dalej rozwijać. Pamiętam, że na turnieju Nadziei Olimpijskich trener Grzegorz Wisz wypatrzył mnie razem z Mateuszem Jóźwikiem oraz Marcinem Komendą i zapytał, czy nie bylibyśmy zainteresowani, żeby pojawić się na testach. Później trener Wisz napisał do mnie sms-a, żebym pojechał z nimi na obóz na feriach. Pojawiliśmy się tam z kolegami z klubu i z Mateuszem (ponieważ graliśmy w różnych krakowskich klubach) i ćwiczyliśmy pod okiem trenera Artura Łozy - opowiada zawodnik o początkach swojej kariery.

Od początku pozycją, na którą wystawiali go trenerzy, był środek siatki, i chociaż zdarzało się, że przestawiano go na przyjęcie, ostatecznie powracał na swoją koronną pozycję.

- U mnie od razu było tak, że kiedy przyszedłem do klubu, to trener zauważył, że nadaję się na środek siatki. Musiałem do tego przywyknąć, ale nigdy nie sprawiało mi to jakoś zawodu. Fajnie się czuje grając na środku i sprawia mi to przyjemność. Moje warunki fizyczne czy techniczne nie dawały mi możliwości spróbowania gry na przyjęciu, ponieważ tam trzeba wykazać się większą techniką niż pod siatką. Zaczęło się to w gimnazjum i trwa do tej chwili. W pierwszej klasie liceum trener Artur Łoza wpadł na pomysł, żebym spróbował gry na przyjęciu. Zagrałem jeden turniej i niestety poszło mi średnio.

W liceum Marcin zdobył złoty medal Mistrzostw Polski kadetów (2013) oraz juniorów (2014). Do dwóch złotych krążków dołożył srebrny medal Młodej Ligi w sezonie 2014/2015. Został również wybrany przez portal ligi do najlepszej szóstki ówczesnego sezonu.

- Ja te trzy lata oceniam na plus, na bardzo duży plus. Te trzy lata przeminęły mi jak pstryknięcie palcem. Naprawdę super się tutaj czułem i nawet w internacie bardzo dobrze mi się mieszkało. Poznałem tutaj dużo ludzi, którzy byli dla mnie bardzo mili i życzliwi.

Po udanych trzech latach w Rzeszowie w 2015 roku Marcin Kania powrócił do domu. Zasilił szeregi I-ligowego AZS AGH Kraków, gdzie spędził trzy sezony pod wodzą kędzierzynianina Andrzeja Kubackiego, byłego II trenera Mostostalu i ZAKSY.

- Na pewno jest to poziom wyższy niż w Młodej Lidze, a w tym wieku jest to najlepsza możliwość, żeby móc się rozwijać. Po trzech latach spędzonych w Młodej Lidze przyszedł czas, żeby spróbować czegoś wyżej. Gra w Krakowie daje mi możliwość mieszkania w domu i studiowania, więc jest to na pewno dla mnie dobra opcja. Jak patrzyłem na wzmocnienia, to skład wydaje się naprawdę ciekawy - mówił po podpisaniu kontraktu z AZS-em AGH Kraków.

Znakomite występy w AZS-ie AGH Kraków spowodowały, że w 2018 roku podpisał pierwszy kontrakt z zespołem PlusLigi, Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Dla Marcina Kani było to spełnienie kolejnego marzenia.

- Cieszę się, że podpisałem kontrakt z klubem Aluron Virtu Warta Zawiercie. Moim marzeniem była gra w PlusLidze. Uważam, że klub jest dobrze zorganizowany. Atmosfera na hali jest niepowtarzalna. To są główne aspekty tego, dlaczego wybrałem właśnie ten klub.

W Zawierciu Marcin Kania spędził kolejne trzy lata, po których podpisał kontrakt z GKS-em Katowice.

W Katowicach Marcin pokazał się z najlepszej strony. Drugi swój sezon w klubie zakończył ze 172 punktami. Rywali blokował 41 razy. Dziewięciokrotnie pozostawiał ich bezradnymi wobec jego zagrywki. Aż dziesięciokrotnie w ataku notował skuteczność wyższą niż 70%.

- Wiele obiecujemy sobie między innymi po analitycznym podejściu Marcina. Wierzymy, że to pozwoli mu nie tylko skutecznie odczytywać zamysły rywali, ale także podążać optymalną ścieżką rozwoju. Marcin gwarantuje najlepsze połączenie bogatego doświadczenia i wieku, który wręcz domaga się nowej wiedzy. Jesteśmy przekonani, że jego zapał do pracy będzie bodźcem dla całej drużyny - powiedział po pozyskaniu Marcina Maciej Krzaczek, wiceprezes LUK Lublin.

W ostatnim sezonie Marcin grał w Cuprum Stilonie Gorzów. W zespole tym spędził dwa lata i, był wyróżniającym się zawodnikiem. Tylko w sezonie 2025/2026 pojawił się na parkiecie w 24 spotkaniach, zdobywając łącznie 145 punktów. W ataku skończył 179 piłek, grając ze skutecznością 55%. Do tego dołożył 3 asy serwisowe i 43 punkty blokiem.

"Heniu" dołączył do gorzowskiej drużyny 31 sierpnia 2024 roku i od pierwszych dni dał się poznać jako zawodnik, który z pełnym zaangażowaniem podchodził do każdego treningu i każdego meczu. Przez dwa sezony reprezentował nasze barwy na pozycji środkowego, dokładając swoją cegiełkę do walki zespołu o kolejne ligowe punkty. Dziękujemy za dwa lata spędzone w Cuprum Stilonie Gorzów. Życzymy Ci dużo zdrowia, powodzenia oraz wielu sukcesów na dalszym etapie siatkarskiej kariery. Wierzymy, że jeszcze nieraz usłyszymy o Twoich świetnych występach. Do zobaczenia na siatkarskim szlaku i powodzenia! - podziękował zawodnikowi gorzowski klub za pośrednictwem mediów społecznościowych."

A my witamy Marcina w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, gdzie będzie mógł realizować kolejne marzenia i odnosić kolejne sukcesy.

Autor: Janusz Żuk