Sezon 2025/2026
XX kolejka PlusLigi
ZAKSA vs. Trefl
(25:20, 22:25, 25:15, 17:25, 15:12)
Jest "ósemka". ZAKSA pokonała Trefl
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała dziś na własnym parkiecie zespół Energii Trefla Gdańsk i tym samym zrewanżowała się za porażkę w pierwszej rundzie, a zdobywając dwa punkty, "wskoczyła" na ósme miejsce w tabeli do strefy play-off, wyprzedzając PGE Skrę Bełchatów. W meczu dwudziestej kolejki niebiesko-biało- czerwoni rozegrali jedenasty, a piąty zwycięski tie-break w tym sezonie.
Dobry start ZAKSY
Pierwszego seta ZAKSA rozpoczęła od udanych ataków Igora Grobelnego, po których prowadziła 4:2, ale goście szybko wyszli na punkt przewagi przy zagrywce Tobiasa Branda, kiedy to Kamil Rychlicki nie wykorzystał piłki przechodzącej, a dwa punkty zdobył Aliaksiej Nasewich (6:7). Od tego momentu przez kilka akcji toczyła się gra punkt za punkt, ale przy zagrywce Marcina Krawieckiego ZAKSA zbudowała trzypunktowe prowadzenie po błędach Tobiasa Branda i Piotra Orczyka (16:13). Niestety, blokując Szymona Jakubiszaka, goście wyrównali (17:17), ale nasz zespół szybko odpowiedział dwoma asami Kamila Rychlickiego po taśmie i powiększył prowadzenie po kontratakach, najpierw Tomasa Branda, a po chwili Aliaksieja Nasewicha poza boisko (23:17). W takiej sytuacji ZAKSIE nie pozostało nic innego, jak dokończyć seta, co też zrobił Igor Grobelny (25:20).
Tym razem skuteczniejszy Trefl
Do stanu 4:4 oba zespoły grały równo, ale po punktowej zagrywce Piotra Orczyka i punkcie Tobiasa Branda z piłki przechodzącej rywale wygrywali trzema "oczkami", a po chwili czterema po bloku na Igorze Grobelnym (7:11). W kolejnych akcjach punkty zdobywali goście, powiększając prowadzenie do ośmiu punktów, a w końcówce klasę pokazał atakujący Trefla, zdobywając też ostatni punkt w secie.
ZAKSA lepsza w każdym calu
Trzeciego seta lepiej rozpoczęli goście (1:2) po asie Tobiasa Branda, ale ZAKSA wyrównała po kontrataku Aliaksieja Nasewicha poza boisko i wyszła na dwupunktowe prowadzenie, kiedy kontratak wygrał Igor Grobelny, a Marcin Krawiecki zdobył punkt z zagrywki (7:5). Ten wynik był sygnałem do budowania większej przewagi przez ZAKSĘ, która po kontrach Szymona Jakubiszaka i Igora Grobelnego wygrywała 13:9. Kolejną przewagę ZAKSA zbudowała przy zagrywce Igora Grobelnego, stawiając skuteczny blok (20:12) i wykorzystując zbudowaną przewagę, doprowadziła do wygranej 25:15 po błędzie przejścia linii 3 metra przez Damiana Schulza.
Końcówka Nasewicha
Czwarty set rozpoczął się od prowadzenia Trefla przy zagrywce Tobiasa Branda (1:4), ale ZAKSA szybko wyrównała, wykorzystując zagrywkę Szymona Jakubiszaka, przy której punkty zdobywali Kamil Rychlicki i Igor Grobelny (4:4), i rozpoczęła się gra punkt za punkt (14:14). Trefl wyszedł na prowadzenie, wykorzystując skuteczność Piotra Orczyka i Aliaksieja Nasewicha(15:17), ale ZAKSA wyrównała, zatrzymując blokiem Tobiasa Branda (19:19) i raz jeden, a raz drugi zespół wychodził na jednopunktowe prowadzenie. 22 punkt zdobyła ZAKSA, kiedy Szymon Jakubiszak zablokował Piotra Orczyka, ale Aliaksiej Nasewich skończył atak i wyrównał (22:22). Niestety, przy tym wyniku punkt zdobył Piotr Orczyk (22:23), a ostatnie dwa z zagrywki Aliaksiej Nasewich.
Tie-break tym razem dla ZAKSY
Podobnie jak w meczu pierwszej rundy pomiędzy tymi zespołami o wygranej miał zadecydować tie-break, który do stanu 3:3 toczył się na remis. Kiedy jednak Piotr Orczyk posłał piłkę poza boisko, a w kolejnej akcji został zablokowany, ZAKSA wygrywała 6:3. Jeszcze na zmianę stron nasz zespół wygrywał 8:5, ale przy zagrywce swojego rozgrywającego Trefl wyrównał (8:8). 9 punkt zdobył Karol Urbanowicz, a dwa punkty przewagi przyniósł as Igora Grobelnego (11:9). Od tego momentu ZAKSA była o punkt bliżej wygranej (13:12). Piłkę meczową wywalczył dla naszego zespołu Rafał Szymura, a ostatni punkt zdobył blok Marcina Krawieckiego na tym zawodniku, który napsuł nam tyle krwi, Aliaksieju Nasewichu (15:12).
Autor:Janusz Żuk
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Rychlicki, Krawiecki, Urbanowicz, Jakubiszak, Szymura, Grobelny, Czunkiewicz (L) oraz: Rećko, Isaacson, Szymański, Fijałek (L)
Energia Trefl Gdańsk: Nasewich, Worsley, Pietraszko, M'Baye, Orczyk, Brand, Koykka (L) oraz: Nowakowski, Stępień, Kogut, Sobańsk, Schulz
Zobacz fotoreportaż z tego spotkania
|