Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2021/22
Tabela 2021/22
Sezon 2020/21
Sezon 2019/20
Sezon 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2022
Puchar Polski 2021
Puchar Polski 2020
Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 21/22
Liga Mistrzów 20/21
Liga Mistrzów 19/20
Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Sezon 2021/2022

Liga Mistrzów

Faza grupowa

ZAKSA Kędzierzyn vs. Cucine Lube


ZAKSA podejmuje Cucine


Już w środę 12 stycznia o godzinie 18.00 w hali Arena Gliwice odbędzie się kolejny pojedynek Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, w którym rywalem naszego zespołu będzie kolejny siatkarski gigant - aktualny mistrz Włoch Cucine Lube Civitanova.

W zespole prowadzonym przez Gianlorenzo Blenginiego można zobaczyć takie gwiazdy światowej siatkówki jak argentyński rozgrywający Luciano De Cecco, brazylijski przyjmujący Ricardo Lucarelli, kubański środkowy Roberlandy Simón, a także reprezentanci Włoch: Jiri Kovar, Osmany Juantorenam, Ivan Zajcew, Fabio Balaso i Simone Anzani.

Nasz zespół w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów wyeliminował faworyzowanych Włochów w ćwierćfinale. ZAKSA wygrała na wyjeździe 3:1 (25:23, 14:25, 25:21, 25:21). Rewanż w hali "Azoty" padł łupem Lube, które zwyciężyło 3:0 (25:22, 26:24, 26:24), ale w "złotym secie" górą byli gospodarze 16:14 i to oni awansowali do półfinału.

W tym sezonie również zapowiada się emocjonujący pojedynek, zwłaszcza że zajmujący aktualnie trzecie miejsce w lidze zespół Cucine Lube jeszcze wzmocnił swoje szeregi, sprowadzając m.in. Ricardo Lucarellego oraz Ivan Zajcewa.

- Zdajemy sobie sprawę z klasy rywala, ale my też mamy swoje ambicje. Jesteśmy aktualnym zwycięzcą Ligi Mistrzów, znamy swoją wartość i chcemy walczyć z włoskim zespołem jak równy z równym. Nie będziemy się obawiać żadnej drużyny, czujemy się silni. Wierzę, że przy wsparciu fanów powalczymy o korzystny wynik - mówił podczas konferencji zapowiadającej mecz w Gliwicach kapitan niebiesko-biało-czerwonych Aleksander Śliwka.

W jakim zestawieniu przyjadą do Polski mistrzowie Włoch i kogo zobaczymy na boisku we wtorek, pozostaje jednak tajemnicą, bowiem w ostatnim czasie zespół borykał się licznymi zachorowaniami na COVID-19. U mistrzów Włoch fala zakażeń ruszyła 27 grudnia, wtedy klub podał informację o pozytywnym wyniku testu u Simone Anzaniego, kolejne dni przyniosły kolejne przypadki, w sumie 9. Na kwarantannę trafili Rok Jeroncić, Robertlandy Simon, Marlon Yant Herrera, Fabio Balaso, Pasquale Sottile, Iwan Zajcew, Luciano De Cecco i Jiri Kovar. Z ostatnich komunikatów wynika, że negatywny wynik testu uzyskali już Jeroncić (4 stycznia), Yant, Simon i Zajcew (wszyscy 5 stycznia).

Nie tylko koronawirus komplikuje działania zespołowi trenera Gianlorenzo Blenginiego. Jego ekipa wypadła z rytmu meczowego, ostatni raz zagrali 26 grudnia i bez straty seta pokonali Kioene Padwa. Co więcej, na pozycji przyjmującego z konieczności musiał wtedy zagrać Iwan Zajcew. To z kolei przez kontuzje, zagrać nie mógł Juantorena, Kovar i Lucarelli.

- Nie ma żadnego ryzyka, że w tym meczu nie zagramy. Będziemy i postaramy się dać z siebie wszystko - przekazał nam Beppe Cormio, szef włoskiej ekipy. Z jego słów wynika, że z powodu kontuzji nie wystąpią Juantorena i Kovar, ale do treningów powrócił już Lucarelli.

Czekamy więc na kolejny udany występ Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i na zwycięstwo, które jeszcze szerzej otworzy aktualnym klubowym mistrzom Europy drogę do fazy play-off.

Autor: Janusz Żuk